Showing posts with label mirror sunglasses. Show all posts
Showing posts with label mirror sunglasses. Show all posts

Gettin' Hot In Here


No i dopadły nas tropikalne upały! W taką pogodę najlepszym ubiorem jest zdecydowanie kostium kąpielowy. Niestety taki strój dopuszczalny jest jedynie na plaży i nadmorskich kurortach, więc trzeba wymyślić jakąś alternatywę by przetrwać wysokie temperatury w miejskiej dżungli. Moim zdaniem nie ma na to lepszych metod niż ograniczenie ubrań do niezbędnego minimum (na golasa nie można latać!) oraz powiedzenie pa pa wszystkim syntetycznym materiałom i postawieniu na te naturalne. 

W myśl tych zasad zdecydowałam się na prosty zestaw złożony z białego lnianego topu (strzał w 10!), jeansowej spódniczki i espadryli. Żadnych marynarek, obwieszania się biżuteria (choć w sumie tego to nigdy nie robię) czy warstwowego ubioru (warstwy są fajne o ile nie powodują że ciekną z ciebie hektolitry potu). Na szyję założyłam wariację na temat chokera czyli kawałek białego sznurka ;) Mimo że na dworze było 37 stopni (!!!) udało mi się jakoś przetrwać, a nawet bym powiedziała że nie odczuwałam tak bardzo gorąca (jesli mogę tak stwierdzić przy tak wysokiej temperaturze - ale mam nadzieję że wiecie o co mi chodzi)

Możecie również zauważyć, że swój ubiór oparłam o moje "odkrycia" których dokonałam po lekturze SLOW Fashion (pisałam Wam o nich TUTAJ). Jest jeans, jest biały top i jest on wpuszczony w spódniczkę. Efekt? Czułam się w tym stroju rewelacyjnie, co mam nadzieję uchwyciliśmy na zdjęciach.
Sylwia

fot. gootex ♥

top - Mango (bardzo podobny TUTAJ/very similar HERE)
spódnica/skirt - H&M (podobna TUTAJ i TUTAJ/similar HERE & HERE)
buty/shoes - Bata (podobne TUTAJ/similar HERE)
okulary przeciwsłoneczne/sunglasses - Bershka (podobne TUTAJ/similar HERE)
choker - DIY 

Against All Odds

 

Dwa posty temu pisałam Wam, że pastelowe ubrania i dodatki w mojej szafie można policzyć na palcach jednej ręki. Ściśle rzecz ujmując owa ręka jest "niekompletna", bo rzeczy w pastelowych kolorach mam cztery. Gdybym miała być jeszcze bardziej konkretna to buty są tak naprawdę są beżowe/nude, więc tym sposobem chyba odpada mi kolejny palec z tej nieszczęsnej dłoni... Wniosek z tego taki, że obecnie kolory pastelowe nie należą do moich ulubionych, ale mimo to nie bez powodu te 4 (no...3) rzeczy się w mojej szafie uchowały. Skoro przetrwały niejedne "wielkie porządki" (w tym ostatnie, które sprawiły że mam 75% mniej ciuchów w szafie i - uwaga! dobrze mi z tym :)) to znaczy, że warto choć część z nich pokazać Wam dziś na blogu. 

Z mojego nielicznego pastelowego zbioru wybrałam jasno-brzoskwiniową spódnicę oraz wspomniane już beżowe sandałki. Reszta stroju jest w szarości, bo jednak co za dużo to niezdrowo zwłaszcza jeśli chodzi o pastele. Mam nadzieję że taka odrobinę bardziej wiosenna wersja mnie też Wam się spodoba. 
Sylwia

fot. gootex ♥

sweter/sweater - from my husband's closet (podobny TUTAJ/similar HERE)
spódnica/skirt - @  (podobna TUTAJ i TUTAJ/similar HERE & HERE)
buty/shoes - Stradivarius (podobne TUTAJ/similar HERE)
torebka/bag - New Look
okulary/sunnies - Bershka (podobne TUTAJ/similar HERE)
naszyjniki/necklaces - YES (TUTAJ i TUTAJ/HERE & HERE)

Long Time No See


Gdy byłam w IV klasie podstawówki dostałam od taty swoje pierwsze w życiu jeansowe ogrodniczki. Pamiętam że pokochałam je wtedy miłością przeogromną. Nosiłam je praktycznie cały czas, jedynie z przerwami na pranie. Ogrodniczki+zielony crop top (wtedy zwany przeze mnie niefachowo krótką bluzką ;))+czapka Charlotte Hornets (oczywiście noszona daszkiem do tyłu) to był mój zestaw na szkole dyskoteki, który w mojej subiektywnej opinii przebijał stroje innych koleżanek. Jednak wraz z zakończeniem roku szkolnego, skończyła się także moja miłość do tych spodni. Znalazłam sobie nowy obiekt westchnień - sztruksy, a ogrodniczki popadły w niepamięć na dłuuuuuugie lata. A tak naprawdę to nawet dziesięciolecia(!!!), ponieważ moją drugą parę zakupiłam dopiero w tym roku na zimowej wyprzedaży. Nie wiem czy kierował mną sentyment czy była to racjonalna potrzeba posiadania tego typu spodni, tak czy siak ogrodniczki wylądowały w mojej szafie. Dziś debiutują na blogu, co prawda nie w tak "trendy stylówie" jak ta ze szkolnej dyskoteki, ale mimo wszystko mam nadzieję że Wam się spodoba ;) 
A Wy macie obecnie w swoich szafach jakieś ubrania, które zdarzyło Wam się już nosić "wieki" temu?

ENG: When I was in 4th grade of primary school I got my first pair of jeans dungarees. I immediately felt in love and wore it all the time (with small laundry brakes). But the end of my school year was also the end of this "relationship". I said goodbye to dungarees for a really looooooooooooooooooooong time - to be more precised till now. I bought my 2nd pair of dungarees during this winter sales. How insane is that?! It's almost 20years later! I match them with white turtleneck, biker jacket and studded boots. Hope you babes like it!
Sylwia

fot. gootex ♥

ogrodniczki/dungarees - Bershka (podobne TUTAJ i TUTAJ/similar HERE & HERE)
golf/turtleneck - Zara (podobny TUTAJ/similar HERE)
ramoneska/jacket - Cubus (podobna TUTAJ i TUTAJ/similar HERE & HERE)
buty/shoes - Zara (podobne TUTAJ/similar HERE)
okulary/sunnies - Bershka (podobne TUTAJ i TUTAJ/similar HERE & HERE)

Mark Hamill begs fans to stop DMing him on Twitter

lukeleathercape Mark Hamill as Luke Skywalker. Lucasfilm Twitter can put fans in direct internet contact with their acting heroes. Mark Hami...